Analiza przedmeczowa: Astralis vs. Virtus Pro


2 miesiące temu
244

Nie lada gratkę dla fanów Counter Strike'a z całego świata przygotowało Eleauge.
Organizator ostatniego Majora zorganizował "rematch" drużyn które spotykały się w finale.
Astralis i Virtus Pro, bo to ekipy o których właśnie mowa zmierzą się ze sobą o 250 tys dolarów. Jest to pierwsza taka sytuacja w całej historii CS:GO gdzie jeden mecz decydować będzie o wygranej tak dużej sumy pieniędzy.

Spotkanie rozgrywane będzie w systemie BO3, a mecz rozegrany zostanie offline - w Atlancie, czyli w tym samym miejscu gdzie odbył się Major. W tamtym spotkaniu lepsza okazała się ekipa Astralis pokonując VP 2:1 - jednak warto pamiętać, że dwie mapy Polacy przegrali rezultatem 16:14.

 

Astralis jest ekipą którą cechuje bardzo dobry zmysł taktyczny a przede wszystkim stabilna i zrównoważona forma. Duńczycy zazwyczaj grają swoje - czy jest to mecz online, czy też lan - ich dyspozycja zawsze jest minimum przyzwoita.


Ekipa "device" w dwóch ostatnich eventach lanowych (mowa tutaj o IEM Sydney i Starladderz'e) dochodziła do finału - co świadczy o ich naprawdę równej grze.
Co ciekawsze - dwukrotnie w najważniejszych meczach byli pokonywani przez ekipę FaZe, co przełożyło się na ich spadek pozycji w światowym rankingu drużyn CS:GO.
Ostatnie wyniki online Astralis są całkiem przyzwoite przez co możemy założyć, że ich dyspozycja w dniu dzisiejszym będzie nienaganna.

Virtus Pro zaczęło ten rok bardzo dobrze, potem było już tylko gorzej.
Na Majorze ELeauge nasi rodacy prezentowali bardzo dobre przygotowanie i formę.
Byli praktycznie o włos od zgarnięcia 500000$ - jednak ostatecznie ulegli oni dzisiejszemu przeciwnikowi, ekipie Astralis.
Następnie wygrali DreamHack rozgrywany w Vegas biorąc odwet na Duńczykach i pokonując ich w finale rezultatem 2:1.
Później było już tylko gorzej. Brak wyjścia z grupy na IEM'ie w Katowicach szczególnie zabolał wszystkich sympatyków VP.
Mecze rozgrywane na swoim podwórku - wsparcie kibiców - dobra dyspozycja na poprzednich turniejach, to wszystko spowodowało wiązanie dużych nadziei z występem naszych rodaków.
Stało się jednak inaczej - VP nie wyszło z grupy przez co nie mieli możliwości zaprezentować się przed własną publicznością - przełożyło się to na ogromną falę rozgoryczenia kibiców VP.
Następnie brak awansu do fazy play-off na StarLadderze - kolejny mocny cios w stronę fanów którzy mocno trzymali kciuki za polski "line-up".Późniejszych wyników online nie będę zbyt obszernie komentował gdyż każdy wie co grało VP. Porażki były na porządku dziennym - wygrane były sporadyczne i zazwyczaj mocno wymęczone. Przez fatalną postawę Virtus Pro spadło z EPL do kategorii "premier" co spotkało się ze sporym rozgoryczeniem.


Wszyscy liczymy, że VP powróci na szlak zwycięstw i zamaże fatalną wręcz serię niepowodzeń w ostatnim czasie. Z prywatnych źródeł wiem, że VP dość mocno przyłożyło się do przygotowań na to spotkanie.
TaZ w wywiadzie wspomniał, że będzie to inna drużyna niż ta która rozczarowywała w ostatnim czasie - wydaje mi się, że Wiktor nie jest gołosłowny i gdyby nie fakt, że VP czuje się pewnie nie składałby takich deklaracji. Widoczny jest również brak stream'ów naszych zawodników, co u Białego i Pashy ostatnimi czasu występowało co najmniej raz na tydzień. Oznaczać to może skupienie na treningach do dzisiejszego spotkania.

Obie ekipy mają dość mocne map-poole.
Myślę, że istnieje dość duże prawdopodobieństwo na mapy :
train/nuke/overpass/cbble.
Możliwe też jest, że któraś z ekip przygotowała jakąś "niespodziankę" i veto potoczy się w inny sposób - na chwilę obecną ciężko przewidzieć jakie mapy stuprocentowo będą dziś grane.

Procenty/kursy dość mocno faworyzują ekipę z Danii. Osobiście zgodzę się z tym tylko po części.
Faktycznie, Astralis jest faworytem jednak w moim odczuciu nie aż w takich proporcjach jak sugerują nam oddsmaker'rzy.
Uważam, że jest to spowodowane bardzo słabymi wynikami VP w ostatnim czasie.
Jednak nie zapominajmy, że to w końcu VP. Na turnieju lanowym są oni zupełnie inną drużyną niż na meczach online.
Jeżeli tylko poprawili swoją grę i znaleźli jakąś solucję to oczekuje wyrównanego, zaciętego spotkania.

Reasumując to wszystko ;
Jeżeli VP zagra lepiej niż ostatnimi czasy (w co mocno wierzę) uważam, że mają szansę na wygranie.
Motywacji na pewno nie braknie, nie ma szans aby odpuścili to spotkanie gdyż grają o pokaźną sumę pieniędzy.
Procenty na Astralis w tym spotkaniu w najmniejszym stopniu nie są adekwatne do ryzyka jakie niesie za sobą ta rywalizacja.

Ja osobiście liczę na przebudzenie naszych rodaków.
Procenty na bet w stronę VP są bardzo dogodne z czego osobiście zamierzam skorzystać.
Jest to bardzo ryzykowna decyzja, ale w mojej opinii patrząc przez pryzmat kursów i potencjału obu ekip też i całkiem rozsądna.
DO BOJU VP!

 

 

 

Komentarze 3