Dramat w trzech aktach? Virtus.Pro przegrywa z OpTic i jest o krok od odpadnięcia z FACEIT Major London!

Starladder2018 virtus.pro4  730x380

Wczoraj, po godzinie 22:00 Virtus.Pro w końcu mogło rozegrać swoje drugie spotkanie w ramach drugiej fazy rozgrywek FACEIT Major London. Niestety po raz kolejny polscy zawodnicy zawiedli i ponieśli dotkliwą klęskę w starciu z OpTic Gaming.

OpTic Gaming 16:13 (11:4, 5:9) Virtus.Pro

Na mapę tego spotkania został wybrany Mirage, który nie oszukujmy się - nie jest najlepszą mapą dla polaków. W ostatnich miesiącach Polacy potrafili przegrać na tej mapie z zespołami z najniższej półki, więc nie trudno było przewidzieć, co mogło się tu wydarzyć.

Moje domysły potwierdził początek spotkania, gdzie OpTic grające po stronie broniącej... kompletnie zmiażdżyło Virtus.Pro. NEO i spółka nie potrafili wykonać dobrego, solidnego ataku na jeden z obiektów znajdujących się na mapie. Widać było zgrzyty w komunikacji, co przyniosło bardzo chaotyczną grę. To wykorzystało OpTic, które pierwszą połowę zakończyło wynikiem 11:4.

Po zmianie stron czekała nas niespodzianka - Virtus.Pro zaczęło odrabiać straty, w pewnym momencie nawet mogło dojść do całkiem ciekawego powrotu polaków. Niestety - tutaj pojawił się kolejne błędy, które wręcz perfekcyjnie wykorzystywało OpTic. Ostatecznie po dość zaciętej walce Friberg i spółka wyszarpali piątą runde, które zapewniła im zwycięstwo w tym spotkaniu.


Porażka z OpTic oznacza, że Virtus.Pro znajduje się w najgorszym możliwym położeniu... nad krawędzią. W przypadku porażki w dzisiejszym spotkaniu, polski zespół zakończy swoją przygodę z londyńskim Majorem, tym samym tracąc miejsce na następnej imprezie tego formatu.

Co więcej, odpadnięcie Virtus.pro z turnieju po trzech porażkach oznaczać będzie, że jest to najgorszy z zespołów, jaki pojawił się w Londynie - ktoś jest zdziwiony?

fot. StarLadder

3 komentarzy