Koniec przygody dla NEO i spółki. Virtus.Pro przegrywa z TyLoo i odpada z IEM Shanghai!

Dhvalencia virtus.pro morelz2 730x380

Za nami pierwszy półfinał Intel Extreme Masters Shanghai. Niestety nie był to udany bój dla zawodników Virtus.Pro, którzy po zaciętej, trzymapowej walce przegrywają 2:1 z lokalnym TyLoo i tym samym odpadają z dalszej rywalizacji.

Jeszcze przed rozpoczęciem tego starcia wszyscy wiedzieli, że nie będzie ono łatwe dla żadnego z zespołów. To potwierdziło się na pierwszej mapie - Trainie, gdzie od początku obserwowaliśmy bardzo wyrównaną walkę. Pierwsza połowa ułożyła się lepiej dla TyLoo, które wygrało 8:7, jednak w drugiej połowie Polacy także doszli do głosu i po długiej batalii doprowadzili do remisu.

Niestety to zdało się na nic, bo pomimo ponownego remisu w pierwszej dogrywce, to właśnie Polacy okazali się gorsi w decydującym starciu i ostatecznie musieli uznać wyższość swojego rywala.

Zdecydowanie lepiej wypadła druga mapa — Inferno, gdzie to właśnie Polacy dyktowali warunki od pierwsze połowy, która wygrali 10:5. Równie dobrze prezentowali się podczas drugiej części spotkania, gdzie pomimo nieco większych problemów ostatecznie sięgnęli po remis w całej serii.

Z kolei na ostatniej mapie — Cache podziwialiśmy walkę godną wielkiego finału. Obie drużyny grały bardzo dobrze, potrafiły zaskoczyć, zaprezentować niekonwencjonalne taktyki, a także często popełnić błędy, które tylko dodawały smaku całemu spotkaniu. Tutaj identycznie, jak na pierwszej mapie podziwialiśmy zaciekła walkę, która zakończyła się podwójną dogrywką, gdzie niestety w tej ostatniej Polacy nie dali sobie rady i ostatecznie ponieśli klęskę 22:18.

Tym samym Virtus.pro żegna się z turniejem i wraca do domu, z kolei TyLoo wkracza do wielkiego finału, który zostanie rozegrany w poniedziałek rano czasu polskiego. Z kolei już juro 6:00 czasu polskiego poznamy ostatniego finalistę.

fot. DreamHack

0 komentarzy