Pierwszy dzień IEM Chicago 2018 za nami

Astralis eleague

Koneserzy esportu i gry Counter Strike: Global Offensive mogli być świadkami wielu niesamowitych pojedynków, w trakcie pierwszego dnia IEM Chicago 2018. Aż dwanaście potyczek, w tym cztery w formacie best of 3 zaserwował fanom turniej w Ameryce. Najlepiej wypadły drużyny Astralis oraz FaZe, które nie odnotowały żadnej porażki, rozgrywając już dwa swoje spotkania.

Pierwszy dzień IEM Chicago 2018 dobiegł końca i obfitował w fenomenalne akcje jak i zaskoczenia. Zdecydowanie jednym z największych zaskoczeń była porażka Natus Vincere, a więc formacji, która była stawiana w roli faworyta. Ukraińska ekipa uległa w spotkaniu best of 1 amerykańskiej formacji eUnited. Spotkanie rozegrane zostało na mapie de_mirage i zakończyło się wynikiem 16:8 dla drużyny z Ameryki. Natus Vincere przez porażkę trafiło do drabinki przegranych, gdzie 7 listopada o godzinie 19:00 zmierzy się z BIG o utrzymanie w turnieju. Pojedynek ten zostanie rozegrany w systemie best of 3.

Powracając do grupy A, tam obyło się bez większych zaskoczeń. Astralis zgodnie z planem pokonało MVP PK (16:8), by później o kolejne zwycięstwo zawalczyć z North. Duńskie derby okazały się przebieżką dla Astralis, gdyż drużyna z "valde" w składzie nie potrafiła nawiązać jakiejkolwiek walki. Wysokie przegrane North (16:5, 16:4) poskutkowały tym, że duńska ekipa zakończyła dzień z dorobkiem 1W/1L. FaZe po wyrównanej walce z LDLC (16:14), o drugie zwycięstwo musiało zawalczyć, ze znacznie trudniejszym rywalem - MIBR. Spotkanie pomiędzy tymi dwiema ekipami było bardzo wyrównane. Dwie mapy zakończyły się rezultatem 16:14 na korzyść raz FaZe a raz MIBRu. O drugiej wygranej w tym turnieju zadecydować musiała mapa trzecia - de_train. Gdzie we wspaniałym stylu po zmianie stron FaZe zdołało powrócić do spotkania z wyniku 5:10, do wyniku 16:11. Europejski mix mógł cieszyć się z cennego drugiego zwycięstwa, z kolei brazylijska formacja dzień zakończyła podobnie jak North, z dorobkiem 1W/1L.

W grupie A z turniejem pożegnały się już dwie formacje, które przegrały obydwa swoje spotkania - MVP PK oraz Renegades. Koreańska drużyna wpierw uległa Astralis (8:16), następnie później musiała uznać wyższość NRG przegrywając z amerykańską ekipą 1:2. Renegades natomiast swój pierwszy pojedynek przegrało przeciwko MIBR (12:16), by o pozostanie w turnieju zawalczyć z LDLC. Francuska ekipa rozprawiła się boleśnie z Renegades na trzeciej mapie wygrywając aż 16:2 i odnotowując zwycięstwo 2:1 w spotkaniu.

Grupa B zaskoczyła wspomnianą wcześniej porażką Natus Vincere z eUnited. Natomiast fnatic zdołało wygrać z BIG (16:9), Liquid rozprawiło się z Luminosity (16:11). Z kolei mousesports dosyć gładko zwyciężyło z AVANGAR (16:5).

7 listopada o godzinie 19:00 rozpoczną się zmagania w drugim dniu IEM Chicago 2018. Na początek spotkania przegranych, a więc Luminosity podejmie AVANGAR, oraz Natus Vincere zawalczy z BIG o utrzymanie w turnieju. Pojedynki te rozegrane zostaną w formacie best of 3. Następnie godzinie 22:35 w szranki stanie eUnited z fnatic, oraz MIBR z RNG. O 2:10 (8 listopada) do walki stanie Liquid z mousesports, a także North z LDLC.

fot. ELEAGUE

0 komentarzy