Virtus.pro przegrywa z Windigo Gaming i odpada z Moche XL Esports 2019

Snaxvirtus

Virtus.pro zwyciężyło wczoraj swoje pierwsze spotkanie w ramach Moche XL Esports 2019 z BIG wynikiem 2:0. Dzisiaj nadszedł więc czas na starcie z drużyną Windigo. Nasi rodacy mieli wiele naprawdę dobrych momentów, jednak ostatecznie ponieśli porażkę z wynikiem 1:2.

Pierwszą mapą był Nuke na którym początkowo mogliśmy oglądać całkiem zażartą walkę między obiema ekipami. Pierwsza runda pistoletowa i dwa dodatkowe oczka wpadły w ręce zawodników z Bułgarii. W kolejnych minutach swoją siłę pokazały Niedźwiadki, które zdołały wygrać cztery rundy pod rząd i zdobyć jednopunktową przewagę, którą nie cieszyły się długo. Do końca pierwszej połowy zarówno jedna, jak i druga formacja wymieniały się oczkami. Ostatecznie przed zamianą stron zobaczyliśmy wynik 8:7 dla Polaków.

Nadszedł czas na drugą połowę i ta nie zaczęła się niestety zbyt optymistycznie dla kibiców znad Wisły. Bowiem zawodnicy spod bandery Windigo zaczęli nie dopuszczać graczy Virtus.pro do głosu i powoli ich dominować. Po siedmiu wygranych przez Bułgarów rundach, Polacy zaczęli odzyskiwać kontrolę. W sytuacji 15:10 nadwiślańska formacja doprowadziła do wyniku 15:15 i dogrywki, a ta natomiast wpadła w ich ręce. Nuke zakończył się wynikiem 19:15 dla Virtusów.

Drugą mapą był Overpass, a ten już od samego początku należał do Windigo Gaming. Bułgarzy wygrali trzy, a następnie sześć rund pod rząd. Polacy pod sam koniec jeszcze próbowali odratować wynik, dzięki czemu pierwsza część mapy zakończyła się z bilansem 10:5 dla Kamena "bubble’a" Kostadinova i spółki.

Druga pistoletówka tej mapy również była pewnym ciosem dla graczy spod bandery rosyjskiej organizacji, gdyż w ich sytuacji każdy punkt był na wagę złota. W kolejnych minutach Virtus.pro naprawdę wzięło się do roboty i zawodnicy zaczęli skutecznie odrabiać straty, lecz okazało się, że przewaga przeciwników jest zbyt duża. Overpass zakończył się wynikiem 14:16 i zwiastował nadejście trzeciej mapy.

Trzecią, decydującą mapą był natomiast Mirage, na którym od samego początku błyszczeli bułgarscy zawodnicy. Do końca pierwszej połowy piątka spod bandery Windigo dopuściła naszych rodaków do głosu tylko trzy razy! Druga połowa nie była o wiele lepsza i niestety ni było już mowy o żadnym comebacku. Polacy przegrali decydującą mapę wynikiem 16:5, natomiast spotkanie 2:1.

fot. Charleroi Esports

0 komentarzy